Stowarzyszenie „Solidarni w kumoterstwie”

Stowarzyszenie „Solidarni w kumoterstwie”

Nie masz pracy? Znajomi doradzają – „Weź sprawy w swoje ręce i załóż własny biznes”. Po wielu miesiącach przemyśleń i rozważań wpadasz na świetny pomysł. Tak! To jest to, co chciałbyś robić! Sprawdzasz, podpytujesz, analizujesz. Okazuje się, że twój pomysł ma duże szanse powodzenia. Dochodzisz do etapu gdy okazuje się, że aby ruszyć potrzebujesz zainwestować w środki trwałe, w sprzęt. Skąd na to wziąć? I wtedy dowiadujesz się o możliwości pozyskania dotacji z Funduszy Unii Europejskiej na otwarcie działalności gospodarczej. „To jest to! Jestem w czepku urodzonym!” – myślisz sobie. I wtedy zderzasz się z brutalną rzeczywistością!

Historia opisana w artykule wydarzyła się naprawdę i prezentuje w jaki sposób działa rozdział środków Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, przeznaczonych na podjęcie działalności gospodarczej w Stowarzyszeniu „Solidarni w Partnerstwie” w Starym Mieście.

W 2017 roku, w punkcie informacyjnym dowiedziałem się o możliwości pozyskania premii na podjęcie działalności z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Dowiedziałem się, że jako osoba zamieszkująca tereny wiejskie spełniam podstawowy warunek i mogę ubiegać się o przyznanie środków z tego funduszu. Ochoczo udałem się Stowarzyszenia „Solidarni w Partnerstwie”. Uzyskałem informacje, że za kilka miesięcy będzie ogłoszony nabór i zasugerowano abym obserwował stronę internetową Stowarzyszenia, bo będzie informacja o naborze. Faktycznie, po kilku miesiącach ukazało się ogłoszenie i wybrałem się na spotkanie informacyjne. Dowiedziałem się o procedurach składania wniosków, o wymogach jakie powinienem spełniać i o sposobie sporządzenia biznesplanu. Kipiałem z radości gdyż okazało się, że mój pomysł na biznes ma ogromne szanse na uzyskanie wsparcia w wysokości 100 000 zł. Dopełniłem wszelkich formalności, skompletowałem potrzebne dokumenty, dopieściłem biznesplan. Wierząc w sukces, udałem się do siedziby Stowarzyszenia aby złożyć wniosek. Pomyślałem – „Tylko czekać na fundusze”. Jednak rzeczywistość spłatała mi figla…

Pierwsza próba

Uzyskaną premię planowałem przeznaczyć na zakup profesjonalnego sprzętu fotograficznego. Profesjonalne body, obiektywy, no i studyjne oświetlenie błyskowe. Z uwagi na dużą ilość fotografów dokumentujących uroczystości rodzinne postanowiłem skupić się na fotografii reklamowej, produktowej i kulinarnej a reportaże z uroczystości rodzinnych traktować jako dodatek do podstawowej działalności. Planowałem również (o czym napisałem we wniosku) dokumentować fotograficznie prace rękodzielników z terenów naszych gmin i wydawać to jako publikacje elektroniczne, dostępne w internecie. Przez sposób dystrybucji (Internet) publikacje te dostępne by były globalnie. W każdym miejscu ziemi, w którym jest dostęp do internetu, można by było zapoznać się z nimi.

Na początku sierpnia 2017 otrzymałem informację ze Stowarzyszenia „Solidarni w Partnerstwie”, że Rada Stowarzyszenia dokonała oceny mojego wniosku i operacja uzyskała 8,17 pkt. Zajmując 6 miejsce. Będąc ciekawym, w których punktach kryteriów wyboru mój wniosek nie spełnił oczekiwań, udałem się do siedziby SSwP aby zapoznać się z oceną mojego wniosku. Ku mojemu zdziwieniu, okazało się, że mój wniosek nie zyskał aprobaty w kryterium „Planowana działalność gospodarcza jest oparta o wykorzystanie lokalnych zasobów”. Jak to? Czy dokumentacja fotograficzna procesów powstawania rękodzieła z terenu gminy nie jest wykorzystaniem lokalnych zasobów? Nie zgodziłem się z tą oceną i postanowiłem, że skorzystam z przysługującego mi prawa i złożyłem protest.
Na stronie Stowarzyszenia zapoznałem się z protokołem z posiedzenia Rady oceniającej wnioski (http://sswp.com.pl/files/file/nabor-12017/NABOR-2/PROTOKOL.pdf) i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że pierwsze miejsce wśród przyznanych premii zajmuje wniosek złożony przez synową dyrektorki biura Stowarzyszenia – Martynę Bańdosz, a trzecie miejsce zdobył wniosek członkini Rady, Anny Lewandowskiej. Oba projekty uzyskały punkty za kryterium “wykorzystanie lokalnych zasobów“. Wprawdzie w protokole widnieje lakoniczny zapis, że Pani Anna Lewandowska została wyłączona z oceny SWOJEJ operacji, ale przecież mogła celowo zaniżać oceny innych wniosków, z oceny których nie została wyłączona, w taki sposób, aby jej projekt wypadł lepiej. Nasunęło się też pytanie: W jaki sposób proponowane przez te Panie operacje (Obsługa imprez i mobilno-stacjonarny zakład fryzjerski) wykorzystują zasoby lokalne oraz w jaki sposób będą promowały obszary działania Lokalnej Grupy Działania?

Po kilku tygodniach otrzymałem odpowiedź z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, uznającego mój protest za celowy kierując mój wniosek do ponownego rozpatrzenia. Jednocześnie w piśmie UMWW daje wskazówki, na co Rada powinna zwrócić uwagę przy ponownym rozpatrzeniu wniosku.

 

Odpowiedź Urzedu Marszałkowskiego na protest.Odpowiedź Urzędu Marszałkowskiego na protest.

 

Rada jednak pewna swej nieomylności, nie dość, że nie wykorzystuje wskazówek danych przez Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, to postanawia mnie chyba ukarać i pomniejsza ocenę mojego wniosku o jeden głos czyli z przyznanych 8,17 pkt przyznaje mojemu wnioskowi 8,08 pkt.

Cała sytuacja rozśmieszyła mnie. Stowarzyszenie „Solidarni w Partnerstwie” zachowało się jak dziecko. Poskarżyłeś się, to my Cię skarcimy. Istniała możliwość odwołania się do Sądu Administracyjnego ale zrezygnowałem i postanowiłem dopracować swój wniosek aby nie było wątpliwości w ocenie i spróbować w następnym naborze.

Podejście drugie

Dość późno, bo dopiero pod koniec lipca ogłoszono, że nabór wniosków nastąpi w dniach 23.07.2018 do 06.08.2018 r. W poprzednim wniosku nie uzyskałem punktu w kryterium „Działania proekologiczne”, dlatego w nowym wniosku przeznaczyłem 15% wartości operacji na zakup i montaż instalacji fotowoltaicznej. Aby wykazać, że proponowana przeze mnie działalność jest innowacyjna, załączyłem, za radą pracownika biura, Pani Anny Lendzioszek, wydruki z wyników wyszukiwania w Google, że na terenie działania LGD nie ma takiej działalności, że moja operacja jest innowacyjna.
Uściśliłem również, że moja operacja będzie wykorzystywała lokalne zasoby oraz, że będę promował obszar działania LGD przez publikacje elektroniczne zamieszczone w internecie czyli GLOBALNIE.

Wierząc, że doprecyzowane przeze mnie we wniosku opisy nie pozostawią pola do dowolnej interpretacji przez Radę, czekałem na ogłoszenie wyników naboru. Po zamieszczeniu protokołu z wynikami naboru, okazało się, że pani dyrektor Bańdosz i członowie Rady mają problemy z czytaniem ze zrozumieniem i mimo doprecyzowania sformułowań, nie przyznali punktów za innowacyjność i ponownie za wykorzystanie zasobów lokalnych. Po dokładniejszym zapoznaniu się z protokołem (http://sswp.com.pl/files/file/NABORY-2018/PROTOKOL.pdf), okazało się, że nepotyzm pani Bańdosz i członków Rady osiągnął apogeum. Wśród wybranych operacji znalazł się wniosek bratanicy Pani Bańdosz – Marty Piterek oraz znajomej pani Bańdosz – Marty Bąkowskiej. Mam prawo tak przypuszczać że pani Bąkowska to znajoma, gdyż nikt nieznajomy nie uczestniczy w uroczystości rodzinnej (patrz: foto poniżej, które znaleźć można na stronie “Karol Małolepszy KONINFOTO.pl“).

Na zdjęciu ze ślubu syna dyrektorki Bańdosz, widać panie Bąkowskie w oczekiwaniu na złożenie życzeń

 

Lektura protokołu przynosi też informacje, że dwie spośród dziesięciu rozdzielonych premii trafią w ręce rodziny członków Rady. Pan Andrzej Wysocki został wyłączony z oceny wniosku Andżeliki Panfil z uwagi na powiązania rodzinne oraz Pan Przemysław Kubacki z podobnych względów został wyłączony z oceny operacji Pani Katarzyny Kubackiej. Rodzi się pytanie o bezstronność obu Panów przy ocenie pozostałych wniosków. Czy je uczciwie ocenili? A może świadomie zaniżali ich ocenę aby wnioski ich rodziny uzyskały dofinansowanie?

Lekką ręko rozdane fundusze

Obserwując inne nabory na dofinansowanie z Funduszy Unii Europejskiej na otwarcie działalności gospodarczej (np. http://www.c-a-r.pl/podejmij-decyzje-otworz-firme), od razu rzucają się oświadczenia wnioskodawcy o tym, że nie pozostaje się w jakiejkolwiek zależności bądź powiązaniu z Beneficjentem projektu i osobami oceniającymi wniosek.

Fragment formularza rekrutacyjnego Centralnej Agencji Rozliczeń (http://www.c-a-r.pl/podejmij-decyzje-otworz-firme)

Fragment formularza rekrutacyjnego Centralnej Agencji Rozliczeń (http://www.c-a-r.pl/podejmij-decyzje-otworz-firme)

 

Bratanica pani dyrektor Bańdosz, jej znajoma – pani Bąkowska oraz pani Mejer otrzymały dotację na otwarcie działalności w obszarze usług fryzjerskich, kosmetycznych i salonów SPA. Pokusiłem się o sprawdzenie innowacyjności tych usług. Na stronie CEiDG (https://prod.ceidg.gov.pl/CEIDG/Ceidg.Public.UI/Search.aspx [dostęp: 04.10.2018]) w polu wyszukiwania „Rodzaj działalności (kod PKD)” wprowadziłem kod PKD dla proponowanego przeze mnie we wniosku, podstawowego przedmiotu działalności czyli 74.20.Z – Działalność fotograficzna. Po przeszukaniu bazy danych, wyświetliło się 20 podmiotów, które w swoim rodzaju działalności posiadają kod PKD 74.20.Z. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że ŻADEN(!) z wyszukanych podmiotów w swoim podstawowym profilu działalności nie ma kodu PKD 74.20.Z. Jedynie jako dodatkowe.
Z uwagi na to, że 30% premii zostało przyznane na otwarcie działalności związanej z fryzjerstwem, kosmetyką i SPA, postanowiłem sprawdzić czy ta branża posiada na terenie gminy Stare Miasto dużą konkurencję. Podobnie jak w przytoczonym wyżej przypadku, w polu wyszukiwania „Rodzaj działalności (kod PKD)” wprowadziłem kod PKD 96.02.Z – Fryzjerstwo i pozostałe zabiegi kosmetyczne, który obejmuje wszystkie trzy wymienione zabiegi (fryzjerstwo, kosmetykę i SPA). Po przeszukaniu baz danych wyświetlił się wynik z 41 podmiotami, które wskazały profil działalności w oparciu o kod PKD 96.02.Z. Po przejrzeniu wszystkich 41 rekordów okazało się, że aż 28! z nich ma wpisany kod 96.02.Z jako podstawowy profil ich działalności, a 13 z nich prowadzi swoją działalność w samym Starym Mieście!

W swoim wniosku, zatytułowanym „Otwarcie działalności gospodarczej pod nazwą Fotografia Ryszard Maksym, oferującej stacjonarne i mobilne usługi fotograficzne, wynajmu oświetlenia studyjnego oraz działalność wydawniczą w zakresie promocji obszaru działania LGD”, wyraźnie napisałem w biznesplanie, że „Wykonane zdjęcia [z użyciem zakupionego sprzętu fotograficznego – przyp. RM] chciałbym również wykorzystać w publikacjach elektronicznych … Dlatego chciałbym też udokumentować fotograficznie i filmowo, lokalne dziedzictwo kulturowe, obiekty i przejawy promujące walory turystyczne i poznawcze obszaru LGD i efekty tych prac wydać jako elektroniczne albumy”.

Czy plany wykonania sesji fotograficznych potraw przygotowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich, zebranie regionalnych przepisów i wydanie publikacji elektronicznej, która będzie dostępna w internecie nie jest wykorzystaniem lokalnych zasobów kulturowych i historycznych? Czy udokumentowanie fotograficzne prac wykonywanych przez lokalnych rzemieślników nie jest udokumentowaniem tradycji w zakresie rzemiosła i rękodzieła?

Wiele pytań i brak odpowiedzi

Sprawdziłem w jaki sposób wykorzystuje lokalne zasoby kulturowe i historyczne zakład fryzjerski Pani Anny Lewandowskiej czy obsługa imprez Martyny Bańdosz, które uzyskały w tych kryteriach maksymalną liczbę punktów w poprzednim naborze.  Żadna z tych Pań nie posiada nawet strony internetowej. A działalność synowej Pani Bańdosz nie ma nawet profilu na Facebooku(!). Trudno znaleźć informacje o tych działalnościach nawet za pośrednictwem wyszukiwarki Google. W takim razie w jaki sposób promują one obszar działania Lokalnej Grupy Działania?

Skrócone odpisy zgłoszenia dzaiałalności z CEiDG

W statucie Stowarzyszenia jest napisane, że „Nadzór nad działalnością Stowarzyszenia sprawuje Marszałek Województwa Wielkopolskiego”. Dlaczego Urząd Marszałkowski nie sprawdza rozdziału środków z Funduszu Unii Europejskiej przez Stowarzyszenie „Solidarni w Partnerstwie” dając przyzwolenie na nepotyzm członków rady i pracowników tego Stowarzyszenia? Skoro w kryteriach wyboru zawarto innowacyjność, wykorzystanie lokalnych zasobów kulturowych i historycznych oraz promocję obszaru działania LGD, dlaczego Urząd Marszałkowski nie egzekwuje wykonania tego w procesie naboru oraz później w okresie trwania umowy.

Na stronie SSwP zamieszczony jest harmonogram naboru wniosków (http://sswp.com.pl/files/file/procedury-duze-2018/zalacznik-nr-2-do-umowy-Harmonogram-naborow-12_03_18-Kopia-Kopia.doc). Wynika z niego, że SSwP dokonało już rozdziału wszystkich przewidzianych na lata 2014-2020 środków i w zasadzie teraz nie ma już czego dzielić.

Pani dyrektor Bańdosz kandyduje na wójta Gminy Stare Miasto. Jej hasłem wyborczym jest „Każdy Mieszkaniec jest dla mnie ważny”. Obserwując poczynania pani dyrektor przy podziale funduszy z Unii Europejskiej hasło to powinno raczej brzmieć: „Każdy z rodziny jest dla mnie ważny”.

tekst: Ryszard Maksym

Udostępnij:

Related posts

Leave a Comment

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

735 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>